
Dieta lekkostrawna onkologiczna – zobacz czy jest dla Ciebie!
January 24 2024Choroba onkologiczna jak żadna inna, jest ściśle związana ze zmianą stanu odżywienia organizmu. Postępujące niedożywienie onkologiczne i „szczupła” sylwetka bywa często postrzegana jako znak charakterystyczny w tej grupie Pacjentów. Utrata masy ciała (a szczególnie utrata tkanki mięśniowej) jest czynnikiem, który wpływa mocno niekorzystnie na przebieg leczenia oraz rokowanie. Czy biorąc pod uwagę ryzyko rozwoju niedożywienia onkologicznego, warto przygotować się do leczenia? Czy konsultacja dietetyczna mogłaby być dodatkowym wsparciem w tym trudnym czasie? Czy niedożywienie onkologiczne jest faktycznym zagrożeniem i co na to może zaradzić dietetyk?


Spis treści
Niedożywienie organizmu – cichy towarzysz pacjenta onkologicznego
Niedożywienie onkologiczne – jaki ma wpływ na pacjenta i przebieg leczenia?
Skutki uboczne leczenia onkologicznego, czyli z czym mierzą się pacjenci i co może im dać konsultacja dietetyczna
Konsultacja dietetyczna – pakiet korzyści czy strata czasu?
Kiedy jest dobry moment na konsultację dietetyczną?
Niedożywienie organizmu – cichy towarzysz Pacjenta onkologicznego
Według definicji Europejskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego niedożywienie jest stanem wynikającym z braku wchłaniania lub braku spożywania składników odżywczych, prowadzący do zmian składu ciała. Analizując pierwszą część definicji można powiedzieć, że pacjent pomimo jedzenia odpowiednio dużej ilości wartościowych pokarmów, stopniowo niedożywia organizm, ponieważ wchłanianie w przewodzie pokarmowym jest niewystarczające. Znacznie częściej w praktyce klinicznej spotyka się drugą wymienioną okoliczność – Pacjent nie spożywa wystarczającej ilości energii i makroskładników, by zaspokoić swoje zapotrzebowanie żywieniowe. Wynika to nie tylko ze znacznie zwiększonego tempa przemiany materii towarzyszącego chorobie nowotworowej, ale przede wszystkim z ilości skutków ubocznych będących nieodłączną częścią terapii onkologicznej. Mówiąc o definicji niedożywienia, warto zwrócić uwagę, że oprócz niedoborów wynikających z niewystarczającej podaży składników żywieniowych, jest to również nadmiar lub brak równowagi w podaży tych składników.
Niedożywienie dotyczy średnio od 30 do nawet 90% pacjentów onkologicznych. Częstość jego występowania jest ściśle związana z lokalizacją nowotworu, stopniem zaawansowania choroby oraz wiekiem pacjenta. Im choroba trwa dłużej, tym niedożywienie jest bardziej zaawansowane oraz powikłane. Wiek również działa na niekorzyść pacjenta.
Na niedożywienie najbardziej narażone są osoby z nowotworem narządów przewodu pokarmowego. Rak trzustki w 2-3 miesiące potrafi obniżyć masę ciała pacjenta nawet o kilkadziesiąt kilogramów! Podobnie, jednakże w mniejszym stopniu wyniszcza rak żołądka oraz przełyku. Swoje niechlubne miejsce w szeregu ma również rak jelita grubego. Kolejną grupą nowotworów wpływających w znaczny sposób na rozwój niedożywienia są nowotwory złośliwe głowy i szyi – przede wszystkim rak krtani i gardła. Ostatnimi z wymienianych nowotworów, w przebiegu których pacjenci niekontrolowanie chudną są nowotwory płuc i jajnika.

Niedożywienie – jaki ma wpływ na pacjenta oraz jego leczenie? Czy faktycznie jest się czego obawiać?
Niedożywienie kojarzy się z przesadną chudością, słabością oraz apatią. Ale czy poza aspektem wizualnym wpływa ono w sposób istotny na przebieg leczenia? Jakie konsekwencje niesie za sobą niedożywienie oraz towarzysząca chorobie utrata masy ciała?
Konsekwencje niedożywienia dzielimy na pierwotne i wtórne. Do konsekwencji pierwotnych zaliczamy zmniejszenie masy ciała oraz zmniejszenie stężenia białek organizmu. Stężenia białek we krwi to wskaźnik, którego obniżenie u pacjenta onkologicznego można zaobserwować jeszcze przed utratą masy ciała. Warto zwrócić uwagę, że niskie stężenie białek wiąże się z upośledzoną odpornością organizmu, która ma niebagatelne znaczenie w walce z nowotworem. Przy deficycie białek dochodzi do zaniku mięśni szkieletowych, między innymi mięśni oddechowych (i związane z tym pogorszenie sprawności wentylacyjnej), ale również mięśni nóg i rąk, co doprowadza do ogólnego osłabienia i braku sił. Obraz chudego pacjenta, który „nie ma siły wstać z łóżka” jest chyba najczęstszym skojarzeniem, gdy mówi się o leczeniu onkologicznym. Zanikowi ulegają mięśnie gładkie, będące budulcem narządów wewnętrznych, np. jelit. Perystaltyka jest osłabiona – mogą pojawiać się zaparcia i ból. Dochodzi do zaniku błony śluzowej jelita, która pełni funkcję trawienną oraz odpowiedzialna jest za wchłanianie składników odżywczych. W taki sposób tworzy się błędne koło – niedożywienie powoduje zmniejszone wchłanianie składników odżywczych, a te nakręca spiralę niedożywienia.
Niedożywienie to niezależny niekorzystny czynnik rokowniczy. Pacjent niedożywiony gorzej toleruje leczenie onkologiczne, a zdarza się, że przez złe wyniki, jego leczenie zostaje odroczone w czasie do momentu regeneracji (która niestety u osób niedożywionych przebiega dużo wolniej). Gdy pacjent utraci zbyt dużo masy mięśniowej, lekarz biorąc pod uwagę bezpieczeństwo zobowiązany jest obniżyć dawki leków, co niejednokrotnie znacznie zmniejsza skuteczność leczenia. Osobną, lecz niesamowicie ważną kwestią, której nie można pominąć jest towarzyszące niedożywieniu pogorszone samopoczucie oraz zwiększone ryzyko rozwoju depresji.


Skutki uboczne leczenia onkologicznego, czyli z czym mierzą się Pacjenci i co może im dać konsultacja dietetyczna
Pacjent onkologiczny obciążony jest wieloetapowym i trudnym leczeniem, które wiąże się z szeregiem różnych skutków ubocznych. A warto mieć na uwadze, że ten pacjent jest osłabiony już na początku leczenia – bo prawdopodobnie schudł jeszcze przed diagnozą. Wprowadzona terapia zwykle w bardzo szybkim tempie daje odczuć pacjentowi, jak silne leki otrzymuje. Nudności czy brak apetytu to tylko najczęściej wymieniane dolegliwości, które towarzyszą leczeniu. Gama skutków ubocznych jest jednak o wiele szersza, i o ile kilka dni nudności to nie jest duży problem, o tyle wielomiesięczne leczenie powikłane chudnięciem może znacząco obniżyć szanse pacjenta na skuteczne leczenie. Chemioterapii mogą towarzyszyć wymioty, biegunki oraz zaparcia. Radioterapii może towarzyszyć popromienne zapalenie jelit oraz dysfagia (gdy naświetlano okolic głowy i szyi), czyli zaburzenia połykania mogące rozwinąć się do całkowitej niemożności przyjmowania pokarmów doustnie. Zabieg operacyjny może wiązać się ze znacznymi restrykcjami dietetycznymi lub specyficznymi zaburzeniami jak np. zespół poposiłkowy będący zmorą pacjentów po resekcji żołądka.
Zdarza się, że utrata masy ciała nie jest zauważalna przez pacjentów oraz ich rodziny - postępuje powoli. Być może nie wynika ona z wyjątkowo uciążliwych skutków ubocznych leczenia – może to być po prostu przewlekle obniżony apetyt. Jednego miesiąca pacjent chudnie 1,5 kilograma, kolejnego kilogram i tak dalej. Po pół roku leczenia na wadze brakuje 10 kilogramów. Siły fizyczne, jak i psychiczne się powoli wyczerpują, a to przecież dopiero półmetek leczenia…
Ciężko przewidzieć, w jaki sposób pacjent zareaguje na terapię. Zdarzało mi się widzieć dwóch pacjentów w podobnym wieku, podobnej posturze ciała, przyjmujących tę samą chemioterapię w tej samej dawce - jednak z kompletnie innym skutkiem. Jeden z nich przechodził leczenie łagodnie – jak mówił „czuję się kompletnie zdrowy, nie mam żadnych objawów, o chorobie przypomina mi tylko to, że muszę co jakiś czas przyjeżdżać do szpitala”. Drugi z nich miał odruch wymiotny na sam zapach jedzenia, a gdy już udawało mu się coś zjeść, pojawiały się uciążliwe biegunki. I chyba to jest jedna z cięższych rzeczy do zaakceptowania - leczenie onkologiczne jest bardzo nieprzewidywalne.

Wizyta u dietetyka onkologicznego – pakiet korzyści czy strata czasu?
Powoli rozwijające się niedożywienie jest często niezauważane i bagatelizowane. Można by powiedzieć, że taka uroda tej choroby - każdy pacjent onkologiczny chudnie. Ale czy tak musi być?
A co, jeżeli na początku swojej drogi leczenia pacjent miałby możliwość konsultacji z dietetykiem?
Taki pacjent byłby uzbrojony w konkretną wiedzę
jak dobrać dietę pod aktualne dolegliwości
jak zbilansować posiłki, by jak najlepiej wesprzeć organizm podczas terapii
jak żywieniowo radzić sobie ze skutkami ubocznymi leczenia, by nie dopuścić do utraty masy ciała
jak kontrolować swój stan odżywienia w domowy sposób
kiedy zgłosić się po specjalistyczną pomoc
Zdobyta podczas konsultacji wiedza daje pacjentowi nie tylko możliwość samodzielnego poradzenia sobie z problemami, ale również możliwość realnego wpływu na przebieg leczenia. Nie można zapomnieć również o uczuciu spokoju, że zrobiło się dla siebie wszystko, co możliwe, by leczenie przebiegało kompleksowo.
Kiedy jest dobry moment na konsultację dietetyczną?
Idealnym momentem, kiedy pacjent powinien stawić się u dietetyka na konsultację, to moment niedługo po usłyszeniu diagnozy. Nie warto odkładać tego na potem. Jest to idealny czas, by przygotować organizm do zbliżającego się leczenia onkologicznego. Oczywiście warto z dietetykiem współpracować na każdym etapie od momentu diagnozy, przez leczenie do wsparcia w szybszym powrocie do zdrowia. Jednak im szybciej pacjent będzie pod opieką dietetyka, tym większe prawdopodobieństwo, że nie dojdzie do utraty masy ciała i rozwoju niedożywienia. Da to efekt w postaci znacznie lepszej formy podczas leczenia, co przekłada się na powodzenie terapii, szybszy powrót do zdrowia i lepsze rokowania.
Więcej ciekawych wpisów na temat żywienia w onkologii znajdziesz na moim Instagramie!








